Endokobieta adoptuje

Endokobieta, to całkiem ładne określenie na kobietę, która choruje na endometriozę.
Dużo ładniejsze i bardziej sympatyczne, niż sama przypadłość.
Tak się składa, że dopadła i mnie. Szybko i skutecznie zamroziła moje funkcjonowanie w wielu obszarach życia. Przygniotła, obezwładniła i dała solidnego kopniaka.
Na szczęście, moją siłą jest wsparcie najbliższej mi na świecie osoby.
Otrzepaliśmy się razem i dalej idziemy za rękę przez życie.
Przypadłość jest nieuleczalna i przewlekła, więc trzeba ją oswajać. Bywa, że stopuje mnie
w działaniach, więc tym bardziej łapię każdą chwilę i nawet najmniejszy wiatr w żagle.

Na etapie rozpoczynania procesu adopcyjnego, sporo szukałam na temat doświadczeń kobiet
z endo w tej sferze. Niewiele znalazłam i stawiałam przed sobą nieustanne pytanie – czy dam radę?
Teraz z perspektywy czasu wiem, że jeśli się czegoś bardzo chce, to trzeba wierzyć w powodzenie.
Trzeba również mieć obok siebie kogoś, kto nie tylko wspiera, ale też jest w stanie przejąć ster
i obowiązki, jeśli Ty musisz akurat przymusowo zwolnić obroty.

Domyślam się, że jeszcze wiele mnie zaskoczy. Lecz jestem tu i teraz. Skupienie się na teraźniejszości sprawia, że myślę pozytywnie.
Macierzyństwo wyzwala kosmiczną energię, organizm dostosowuje się do tego rytmu.
Dzieci dają masę pozytywnych bodźców i ogrom spontanicznej radości. To wszystko sprawia,
że nawet zdrowie, zaczyna szwankować w nieco inny sposób.

Mam endometriozę w ciężkiej postaci, adoptowałam dwóch synów i dotychczas radzę sobie świetnie.
Więc jeśli jesteś endokobietą, rozważasz adopcję dziecka i czujesz lęk, zapraszam do śledzenia mojego bloga. Temat endometriozy na pewno będzie pojawiał – możecie liczyć na sporą dawkę przeżytych emocji i duży kawał doświadczeń w tej problematyce.

Czym jest endometrioza? Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej, zerknijcie, choć jak z każdą chorobą – nie jest to nic przyjemnego.
http://www.endometrioza.aid.pl/
http://endoendo.pl/

Jedno jest pewne – Drogie Kobiety – badajcie się, dbajcie o swoje zdrowie i zamiast nowej sukienki, wybierzcie się czasem do dobrego specjalisty od kobiecych spraw.
Na jakimś etapie życia, może Was to po prostu uratować.
Profilaktyka rzecz niezwykle ważna, nie lekceważcie jej!